o wszystkim (Reklama: Półwysep helski noclegi ,jeden procent , forum sportowe )
Pora, żebyś się zdrzemnęła. Czy mogę... Możesz robić to, co chcesz, pod warunkiem że cały czas będziesz leżała bez ruchu na plecach. Maris roześmiała się i przy jego pomocy znów się położyła. Zmiana pozycji przyniosła jej ulgę; siedzenie męczyło ją, ale za nic w świecie nie przyznałaby się do tego. Fakt, iż jej ciało wracało do sprawności w tak wolnym tempie, bardzo ją frustrował. Nie mogła też pojąć, dlaczego z powodu tych kilku złamanych kości tak łatwo się męczy. Przymknęła oczy i nasłuchiwała krzątaniny Evana, który doglądał ognia i sprzątał pokój. Zaczęła o nim rozmyślać. Pociągał ją, a okoliczności naturalnie sprzyjały intymnemu kontaktowi. Jeszcze niedawno wyobrażała sobie, że gdy wyzdrowieje, może zostaną kochankami. Teraz, znając więcej szczegółów z jego życia, podchodziła do sprawy rozsądniej. Evan kochał i był opuszczany zbyt wiele razy. Lubiła tego mężczyznę i nie chciała go ranić, a przecież wiedziała, że gdy tylko znowu będzie mogła latać, prędzej czy później opuści Thayos i uzdrowiciela. Już prawie zasypiając, doszła do wniosku, iż powinni pozostać przyjaciółmi. Będzie musiała obojętnie spoglądać na pogodne iskierki w błękitnych oczach Evana i zapomnieć, iż kiedykolwiek snuła fantazje,w których pojawiało się jego szczupłe, muskularne ciało i zręczne dłonie. Uśmiechnęła się, ziewnęła i w końcu zasnęła. Śniło jej się, że uczy Evana, jak się lata. Następnego dnia zjawiła się S'Rella.

(Reklama: Bielizna biustonosze , wynajem limuzyn , expekt )
