o wszystkim (Reklama: organizacja wesel ,agd , praca Warszawa )

W końcu zgłosił się na ucznia do uzdrowicielki w Thossi. Wprawdzie mógł się zapisać do akademii dla lekarzy, ale to wiązałoby się z morską podróżą, a perspektywa rejsu po niebezpiecznych wodach niesłychanie go przerażała. Kiedy nauczył się wszystkiego, co mogła mu przekazać uzdrowicielka, wrócił do lasu, żeby tam mieszkać i pracować. Nigdy się nie ożenił, ale nie zawsze żył samotnie. Kobiety zabiegały o jego względy były wśród nich żony spragnione nie zobowiązującego kochanka, turystki, które przebywały w jego towarzystwie kilka dni lub miesięcy, pacjentki, które zostawały aż do wyleczenia się ze swej namiętności. Maris słuchała łagodnego, aksamitnego głosu Evana i spoglądała na jego twarz tak wiele godzin, że znała ją równie dobrze jak jego dawne kochanki, i nie dziwiła się ich fascynacji. Miał jasnoniebieskie oczy, zręczne, delikatne ręce, wysoko osadzone kości policzkowe i wydatny nos. Maris intrygowało jego życie emocjonalne. Czy rzeczywiście był tak zamknięty w sobie, jak się wydawało? Pewnego dnia Maris przerwała mu opowieść o rodzinie wiewiórek, którą niedawno znalazł. Czyżbyś nigdy się nie zakochał? To znaczy, po Jani. Sprawiał wrażenie zdumionego.

(Reklama: , paznokcie żelowe , pomysł na biznes )