o wszystkim (Reklama: galeria obrazów ,pozycjonowanie stron , bilety lotnicze chicago )

Dziękuję powiedziała Evanowi, usiłując się nie rozpłakać. Evan powiesił skrzydła na ścianie naprzeciw łóżka, żeby Maris mogła je oglądać, a potem powiedział: Doprowadzenie do porządku twojego ciała będzie trudniejsze. Potrwa o wiele dłużej, niżbyś sobie życzyła. To nie kwestia tygodni, ale miesięcy, i to wielu miesięcy, i nawet po upływie tego czasu nie mogę ci obiecać całkowitego wyzdrowienia. Połamałaś kości i naderwałaś mięśnie. Zważywszy na twój wiek, jest mało prawdopodobne, żebyś całkowicie odzyskała siły. Będziesz chodziła, ale co do latania... Będę latała. Moje nogi i żebra, i ręka zrosną się spokojnie odparła Maris. Tak, myślę, że z czasem się zrosną. Ale to może nie wystarczyć. Podszedł bliżej i wtedy zauważyła niepokój na jego twarzy. Te obrażenia głowy... mogły źle wpłynąć na wzrok i poczucie równowagi. Przestań powiedziała Maris. Proszę cię. Z jej oczu trysnęły łzy. Na razie jest za wcześnie oświadczył Evan. Bardzo mi przykro. Pogładził ją po policzkach i otarł jej łzy. Powinnaś odpoczywać i mieć nadzieję, a nie zamartwiać się. Potrzebujesz czasu, żeby się wzmocnić. Założysz skrzydła, ale dopiero gdy będziesz gotowa, to znaczy wtedy, gdy j a ci powiem, że jesteś gotowa. Szczur lądowy miałby mówić lotnikowi, kiedy można latać mruknęła Maris z udaną pogróżką w głosie.

(Reklama: , identyfikacja wizualna , Piece CO )